wzgorze_d50_cr.png
wzgorze_d56_cr.png
wzgorze_d28_cr.png
wzgorze_d14_cr.png
wzgorze_d31_cr.png
wzgorze_d44_cr.png
wzgorze_d19_cr.png
wzgorze_d36_cr.png
Naszą witrynę przegląda teraz 45 gości 

+ Małgosia Prybe Drukuj Email
Wtorek, 17. stycznia 2012 r., godz. 12:20
Kochani, niespodziewanie odeszła do Pana nasza Siostra z Przymierza Małgosia Prybe.  
Prosimy Was o modlitwę za Nią.
 
 
Małgorzata Prybe ur. 02.10.1940 a zmarła 05.01.2012 w Radomiu.
Małgosia pojawiła się w naszym domu zupełnie przypadkowo, załatwiając prywatne sprawy a wyszła z zaproszeniem na kurs Filip (obecnie Nowe Życie). Pojechała na ten kurs.
Nie dojrzewała do podjęcia decyzji o wejściu do Wspólnoty Galilea. Przyszła po kursie na spotkanie DZ i stwierdziła to jest dla mnie.
Była zawsze wierną i gorliwą uczestniczką spotkań. Naszą kantorką - gitarzystką dla której podjęcie trudu spisywania pieśni, nagrywania melodii by nauczyć się ich galilejskiego brzmienia nie stanowiło problemu. Było to tym bardziej trudne wyzwanie gdyż ponad 20 lat wędrowała na drodze Neokatechumenalnej. Jako kantor, katechista po teologii była ogromnym autorytetem w środowisku wspólnotowym. Zawsze podkreślała, iż Droga Neokatechumenalna była bardzo ważnym etapem i poprzez tą Wspólnotę Jezus uratował jej życie. Mając takie wcześniejsze doświadczenie Wspólnoty z ogromną pokorą stawała przed zadaniami kolejnych etapów formacji galilejskich. Zawsze uśmiechnięta, może trochę cicha i „z boku” na początku ale z każdym miesiącem rozkwitała. Z wielkim zaangażowaniem podejmowała posługi na wszelkich akcjach ewangelizacyjnych a największą radość sprawiało jej głoszenie na formacji podstawowej. 
Była naszą podporą DZ. Dźwięk gitary, na której grała nadawał zawsze zupełnie inny wymiar spotkaniom. Czasami z przekorą w głosie żartując, dąsała się, że zapomnieliśmy przesłać wcześniej sigli Słowa by mogła przygotować pieśni no i była wówczas improwizacja z Duchem Świętym. 
Choć problemy różnej natury jej nie omijały nigdy nie narzekała, prosiła tylko o modlitwę. Prawdziwie rozkwitała w radości w ostatnim czasie. Coraz więcej mówiła o tej radości. W moim sercu pozostanie zawsze tą uśmiechniętą i pełną werwy z jaką wychodziła ze spotkania DZ dzień przed śmiercią. Powiedziała kiedyś po powrocie z kursu Paweł, iż ogromnym doświadczeniem było dla niej słowo o zapisanym imieniu w niebie, Jej imieniu. Wierzę, że tańczy teraz na tych niwach zielonych i przechadza się z Duchem Świętym po spokojnych wodach oczekując nas.
 
Polecamy naszą siostrę z Przymierza w Galilei Bożemu Miłosierdziu i mocy Pana Zmartwychwstałego. Wieczny odpoczynek….
Niech odpoczywa w pokoju przed Toba Panie. Amen! Alleluja!!!
 
malastandardduza