wzgorze_d50_cr.png
wzgorze_d22_cr.png
wzgorze_d13_cr.png
wzgorze_d19_cr.png
wzgorze_d56_cr.png
wzgorze_d20_cr.png
wzgorze_d34_cr.png
wzgorze_d16_cr.png
Naszą witrynę przegląda teraz 42 gości 

Świadectwa nawiedzenia obrazu Milosierdzia Bożego Drukuj Email
Wtorek, 20. grudnia 2011 r., godz. 15:46

16 grudnia przeżyliśmy niezwykłe wydarzenie - w ramach peregrynacji w dekanacie suskim i naszej parafii w Stryszawie - nawiedził nasze Centrum obraz Miłosierdzia Bożego w godz 22:00 do 23:30 dlatego od 20-tej prowadziliśmy Czuwanie modlitewne z Eucharystią. Przybyło tez ok. 200 osób głównie ze Wspólnoty. Droga na Wzgórze była pełna światła (zniczy). Zrozumiałem że, tak cudownie Pan dopełnił słowa na ten mijający już rok w Galilei "Zobacz, Jezus jest wśród nas". Kilka świadectw:

  • Na uroczystość nawiedzenia Jezusa Miłosiernego oraz relikwii św. Faustyny i bł. Jana Pawła na Wzgórze Miłosierdzia zostałam zaproszona wraz z całym Domem Zmartwychwstania z Bielska-Białej przez moją animatorkę. Był to dla mnie wyjątkowy czas i przeszło moje najśmielsze oczekiwania to, czego tam doświadczyłam. Spotkanie z Jezusem Miłosiernym w obrazie było tak naprawdę spotkaniem z żywym Jezusem - który na mnie patrzył i tak naprawdę odpowiadał na moje spojrzenie. W tym bardzo osobistym spotkaniu mogłam powierzyć mu wszystkie sprawy z którymi tam przyjechałam i z takim zaufaniem jak chyba nigdy dotąd Mu je oddałam. Jezus zaskoczył mnie tak bardzo ponieważ doświadczyłam fizycznego uzdrowienia mojego chorego kolana na którym od długiego czasu, to jest od zabiegu nie mogłam klęczeć. Kiedy przez kapłana zostały wypowiedziane słowa że Jezus uzdrawia chore kolano na którym osoba nie może klęczeć, to natychmiast z wiarą uklęknęłam na tym kolanie i okazało się że mogłam klęczeć na nim do końca uroczystości. Nie byłam pewna, czy tak naprawdę to jest tylko stan chwilowy czy to faktycznie o moje kolano chodzi. Dzisiaj mam całkowitą pewność że to chodziło o moje kolano, ponieważ mogę na nim klęczeć bez problemu.
  • Jezus uczynił dla mnie o wiele więcej niż się spodziewałam i tym świadectwem chcę Mu z całego serca podziękować, za to że okazał mi Swoje Miłosierdzie i uzdrowił moje kolano. Dziękuję ci Jezu z całego serca! Dorota - lat 54 
  • Po przybyciu na miejsce bracia ze wspólnoty zaproponowali nam, abyśmy jako małżonkowie ponieśli relikwie towarzyszące obrazowi. Bardzo nas ta propozycja zaskoczyła, ale zgodziliśmy się. Dopiero ,gdy obraz i relikwie przybyły nasze serca zadrżały i zdaliśmy sobie sprawę jaka niesamowita łaska nas spotkała, że możemy uczestniczyć w tak szczególnym wydarzeniu. Jeszcze większe emocje towarzyszyły nam po wzięciu do rąk relikwii, sama świadomość co mamy w rękach i co możemy uczcić dały nam ogromną radość i sprawiły tą chwilę bardzo podniosłą. Samo czuwanie przed obrazem, przytoczone słowa św.Faustyny i bł.Jana Pawła II uzmysłowiły nam jaki wielki dar otrzymali ludzie w orędziu o Miłosierdziu Bożym, a my tutaj na Wzgórzu tak namacalnie odczuliśmy ten dar Bożej miłości i mogliśmy modlić się i oddać chwałę Bogu miłosiernemu. Ewa i Bogdan
  • Kilka lat temu byłam na Wzgórzu Miłosierdzia Bożego w Stryszawie. W sercu moim od dłuższego czasu rodziło się pragnienie, żeby znowu tu przyjechać. Jezus odpowiedział na to pragnienie. Zostałam zaproszona na uroczystość peregrynacji obrazu Miłosierdzia Bożego. Było to dla mnie niesamowite duchowe przeżycie. Jezus wlał w moje serce pokój i radość i zabrał wielkie zmęczenie , które towarzyszyło mi od bardzo długiego czasu. Czuję wielką wdzięczność dla Niego za to , że pozwolił mi tu przyjechać i dotknął mnie osobiście. Chwała Panu. 

 
malastandardduza