AKTUALNOŚCI

dodane 29.08.2017

Kurs Daniel 24-27.08.2017

Relacja i świadectwa z kursu Daniel przeprowadzonego w sierpniu 2017 r.

W dniach od 24 do 27sierpnia żyliśmy kursem "Daniel".
Na Wzgórze Miłosierdzia
przyjechało 86 uczestników, aby otworzyć się na modlitwę osobistą .
Serca uczestników  zostały rozpalone pragnieniem spotkania Jezusa w Słowie Bożym.
Poniższe świadectwa to owoc tego błogosławionego czasu.

I. "Z tego kursu zabieram umiejętność modlitwy Słowem Bożym , poczułem ogromną radość 
z modlitwy osobistej. to tutaj po raz pierwszy czytałem Słowo Boże i bardzo mi się spodobało".Tomek

II." Zabieram z kursu większy pokój,radość, odpowiedź na pytanie,które otrzymałam podczas tego kursu.
   Podczas modlitwy "Ojcze Nasz...dostałam dar łez, Pan dał mi jeszcze większy pokój i harmonię" Iwona 32 lat

III." Na ty kursie zrozumiałem jaka powinna być moja relacja z Bogiem. Wiem, że muszę poczynić w niej wiele korekt.
Modlitwa jest moją siłą i jest ona niezbędna w moim życiu". Stanisław lat 73

IV." Do tej pory miałam bliski kontakt z Panem Jezusem, ale nie z Bogiem Ojcem. Na tym kursie nauczyłam się , że cala Trójca Św.jest równa i czuję teraz tą bliskość Boga Ojca !!!,ufność że Bóg idzie ze mną zawsze tą drogą.
Dowiedziałam się również jak ważna jest modlitwa osobista i formy tej modlitwy. Pan wyposażył mnie w odpowiednie narzędzia a teraz ja muszę budować swój dom na skale"Kasia lat 55

V."Doświadczyłem miłości Pana Jezusa w trakcie adoracji  Najświętszego Sakramentu wraz z modlitwą Lectio  Divina 
    zabieram do domu  pokój i miłość do Pana Jezusa". Andrzej lat 42

VI. Na tym kursie odkryłam,że modlitwa ma być tu i teraz i że Bóg pragnie spotkania się ze mną.
     Zabieram pragnienie szczerości na modlitwie i wobec ludzi, pragnienie otwartości" Karolina lat  23

VII."Chciałam,by moja modlitwa była piękna,ale dowiedziałam się ,że Bóg, nie wymaga od mnie doskonałości, tylko miłości.
     Wiozę do domu rozpalone serce, zapał i radość"Bożena lat 69

VIII."Przyjechałam tutaj pełna obaw,gdyż moja modlitwa w ostatnim czasie przeżywała ogromny kryzys .Gdy usłyszałam o pustyni,
to tak jakby była mowa o moim sercu , o moim problemie. Dziś wiem,że Jezus jest ze mną na tej pustyni i czeka , aż Mu znów zaufam.
Wiem że muszę wytrwać w modlitwie mimo trudności i już się cieszę na moment gdy w moim sercu się zazieleni.
.Doświadczyłam niesamowitej Miłości Boga i Jego cierpliwego wsparcia"...Kasia lat 36

Strony